Perspektywa ekspertów na zdrowie psychiczne Polonii i życie na emigracji

Odbijanie się od dna: jak wracamy do siebie po kryzysie i co nas w tym wspiera?

Praktyczny wymiar rezyliencji w procesie zdrowienia i autorefleksji

Kryzys nie wybiera. Może pojawić się nagle, wywracając życie do góry nogami: choroba, utrata bliskiej osoby, rozpad związku, wypalenie zawodowe, trauma. W takich chwilach człowiek traci poczucie kontroli, sensu, stabilności. Jednak psychologia coraz częściej pokazuje, że choć cierpienie jest nieuniknione, to powrót do siebie, a nawet rozwój po kryzysie jest możliwy. Kluczem jest rezyliencja, czyli prężność psychiczna, rozumiana jako zdolność do odbudowy życia i tożsamości mimo trudnych doświadczeń.

Czym jest rezyliencja?

Rezyliencja to nie cecha „superludzi”. To dynamiczny proces pozytywnej adaptacji mimo trudnych, stresujących lub traumatycznych doświadczeń (Luthar, Cicchetti & Becker, 2000). To zdolność do psychicznego „odbijania się od dna”, ale też do budowania nowej jakości życia na gruzach dotychczasowego porządku. Ann Masten (2014) nazywa ją „ordinary magic” – zwyczajną magią naszych relacji, tożsamości i działań. Rezyliencja nie oznacza braku cierpienia, lecz umiejętność przechodzenia przez nie z możliwością odbudowy siebie.

Jak wracamy do siebie po kryzysie?

Proces zdrowienia zazwyczaj przebiega etapami:

  • Rozpad i dezorientacja – chaos emocjonalny, utrata równowagi i znanych schematów działania. To moment, w którym „stare ja” już nie działa, a „nowe ja” jeszcze się nie uformowało.
  • Zatrzymanie i refleksja – pojawia się pytanie: kim jestem, skoro wszystko się zmieniło? To czas autorefleksji, reinterpretacji dotychczasowych przekonań i szukania znaczenia. To również kluczowy moment tworzenia sensu po stracie (Park & Folkman, 1997).
  • Reintegracja – człowiek zaczyna odbudowywać siebie, często na nowych wartościach, relacjach i strategiach. Pojawia się świadomość, że nie wracamy do tego, co było, ale budujemy coś nowego.

Co nas wspiera w tym procesie?

  • Relacje i wsparcie społeczne – „Mam”

Według modelu Edith Grotberg (1995), jednym z filarów prężności psychicznej są zasoby zewnętrzne – bliscy, przyjaciele, terapeuci. To osoby, które potrafią być „po prostu obok” – bez oceniania, naprawiania, ale z uważną obecnością. Bycie wysłuchanym jest pierwszym krokiem do odzyskania siebie.

  • Tożsamość i samoświadomość – „Jestem”

Kryzys często uderza w poczucie wartości i ciągłość tożsamości. Ale bywa też okazją do redefinicji: Kim jestem niezależnie od sukcesów, statusu, czy spełniania oczekiwań? Stabilne „Jestem” daje oparcie nawet wtedy, gdy zewnętrzny świat się chwieje.

  •  Sprawczość i kompetencje radzenia sobie – „Mogę”

Powrót do siebie to aktywny proces. Wymaga działania, choćby małego. Ważne są strategie takie jak planowanie, akceptacja, redefinicja sytuacji czy uważność (Lazarus & Folkman, 1984). Dzięki nim osoba w kryzysie zaczyna znów czuć, że może coś zrobić, zamiast jedynie znosić.

Odbicie – ale nie do tego samego punktu

Choć mówimy o „odbijaniu się od dna”, to nie zawsze chodzi o powrót do poprzedniego życia. Często jest to raczej przejście na inny poziom świadomości, nowe rozumienie siebie i świata. Koncepcja wzrostu po traumatycznego (Tedeschi & Calhoun, 2004) pokazuje, że po kryzysie możliwa jest zmiana jakościowa: większa empatia, głębsze relacje, nowy sens.

Rezyliencja w świecie dziecka – “ponadczasowa” lekcja dla dorosłych

Dzieci doświadczają trudności na swój sposób – często intensywnie, ale też z niezwykłą elastycznością. Potrafią płakać, wyrażać emocje, szukać wsparcia i próbować od nowa, nie obawiając się porażki. W świecie dorosłych te naturalne odruchy często ustępują miejsca kontroli, tłumieniu uczuć i przekonaniu, że trzeba „radzić sobie samemu”. A przecież to właśnie dzieci przypominają nam, że siła tkwi w relacyjności, elastyczności i autentyczności. Od nich możemy nauczyć się spontaniczności, odwagi w proszeniu o pomoc i wiary, że trudność nie definiuje naszej wartości. W zamian – jako dorośli – możemy wspierać ich rozwijającą się rezyliencję poprzez uważność, zaufanie i obecność, dając im przestrzeń do bycia sobą nawet wtedy, gdy przeżywają trudne emocje. Wzmacniając dzieci, przypominamy sobie, jak sami możemy wzmacniać siebie.

Słów kilka na zakończenie – siła jako proces, nie stan…

Rezyliencja to nie cecha charakteru, lecz relacja z samym sobą, światem i własnymi zasobami. To zdolność, którą można rozwijać – dzięki relacjom, samoświadomości i zaufaniu do własnych kompetencji. Nie chodzi o to, by nie cierpieć, lecz by w cierpieniu zachować możliwość kontaktu ze sobą i nadzieją. Bo siła nie polega na tym, że się nie przewracamy. Siła polega na tym, że potrafimy wstać – raz jeszcze.


Autor: Katarzyna Kępska

Bibliografia:

  • Grotberg, E. (1995). A Guide to Promoting Resilience in Children: Strengthening the Human Spirit.
  • Luthar, S., Cicchetti, D., & Becker, B. (2000). Resilience: A construct of positive development in adversity. Child Development, 71(3), 543–562.
  • Masten, A. (2014). Ordinary Magic: Resilience in Development.
  • Park, C. L., & Folkman, S. (1997). Meaning in the context of stress and coping. Review of General Psychology, 1(2), 115–144.
  • Tedeschi, R. G., & Calhoun, L. G. (2004). Posttraumatic growth: Conceptual foundations and empirical evidence. Psychological Inquiry, 15(1), 1–18.
  • Lazarus, R. S., & Folkman, S. (1984). Stress, Appraisal, and Coping.

Dodaj komentarz

Jeśli opisane zagadnienia są Ci bliskie i potrzebujesz wsparcia psychologicznego, skontaktuj się z nami.

Zespół specjalistów oferuje konsultacje oraz terapię krótkoterminową dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, w formie online oraz stacjonarnie.